Środa,   25 Stycznia 2017
MIDAS
O Unii i elektryczności w Sadykrzu Utwórz PDF Drukuj
28.04.2009.
O reformie KRUS, dopłatach bezpośrednich i … słupach wiązanych w Sadykrzu do płotów rozmawiano na wczorajszej debacie europejskiej w pułtuskim kinie Narew.
Na debatę zorganizowaną przez władze powiatowe PSL zaproszeni zostali kandydaci stronnictwa w wyborach do europarlamentu. Do Pułtuska przyjechali wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski, Elżbieta Szymanik – zastępca dyrektora w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych, Jarosław Dorobek – wójt gminy Bodzanów oraz szef WORD w Ostrołęce Mirosław Augustynik. Jak na koniec spotkania powiedział szef PSL  w powiecie pułtuskim Witold Chrzanowski - zabiegali oni o około osiem tysięcy głosów, bo tyle dostaje w kolejnych wyborach lista PSL. 
 
 
Debata toczyła się wokół spraw związanych z Unią Europejską, plusów i minusów naszego członkostwa oraz szans na przyszłość. Jarosław Kalinowski przypominał trudne negocjacje z 2002 roku, a zwłaszcza ich finał w Kopenhadze. Mówił, iż wtedy wszyscy zgadzali się na dopłaty w wysokości 25% a on, jako minister rolnictwa i PSL walczył do końca o dopłaty w wysokości 50%. Elżbieta Szymanik zachęcała do aktywności w pozyskiwaniu funduszy europejskich w tym na tzw. programy miękkie czyli szkolenia, kursy, itp. Jarosław Dorobek chwalił się, iż kieruje jedną z najlepszych gmin wiejskich w Polsce. Ze smutkiem jednak mówił o braku ściślejszej współpracy gmin Mazowsza. W przeciwieństwie do Śląska czy Wielkopolski Mazowszanie nie czują się wspólnotą i dlatego czasami przegrywają. Widać to choćby po frekwencji na Mazowszu w wyniku, której ten region w obecnym europarlamencie ma zaledwie 3 eurodeputowanych. Gdyby frekwencja była wyższa mógłby liczyć nawet na pięciu. Na temat niezbędnych inwestycji w polskie drogi wypowiadał się Mirosław Augustynik.
 
 
 
Debata dotyczyła wielkich spraw związanych z Unią Europejską. Padały ogromne kwoty środków jakie Polska już zdobyła i jakie może pozyskać w najbliższych latach. Przeliczano i obliczano ile dopłat dostali rolnicy i ile jeszcze będą mogli otrzymać. Zastanawiano się także nad rolą europosłów PSL – u w Europejskiej Partii Ludowej do której należą. Jest to partia rządząca w europejskim parlamencie. Największe ożywienie na sali zapanowało jednak w momencie gdy Kazimierz Pudlis radny gminy Obryte opowiedział o trwających już kilkanaście lat staraniach o wymianę drewnianych słupów elektrycznych w Sadykrzu. Sam je  stawiał w latach 50 – tych wraz z innymi mieszkańcami w ramach tzw czynu społecznego. Od tego czasu zmieniło się w Polsce wiele ale w Sadykrzu stare i zniszczone drewniane słupy przywiązane są do płotów. Mieszkańcy codziennie borykają się z problemem braku bądź jakości prądu. Rzadko kiedy mają więcej niż 160 – 180 V. Psują się sprzęty kuchenne i urządzenia, częste awarie sprawiają, iż elektryczność w Sadykrzu nie jest oczywistością. A to wszystko w środku Europy, w XXI wieku.
Kazimierz Pudlis opowiedział o trwającej kilkanaście lat walce o nowe słupy i nową linię elektryczną. Przypomniał, iż kilka lat temu także posła Jarowała Kalinowskiego prosił o pomoc. Wszystko to na nic.
Otwartym więc pozostaje pytanie – kiedy Europa i Unia Europejska dotrze do Sadykrza w postaci spełniających standardy XXI wieku słupów elektrycznych.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

KABA-brukarstwo
 
jkwl
Gwarant
   

  

Sonda
Nasze filmy



 
Nasza Jedynka