Zambet

Niedziela,   1 Sierpnia 2010
wesolaoberza.jpg
konsal.jpg
Budomur
orkiestra
Usługi hydrauliczne
Siostrzeńcy bogatej ciotki Utwórz PDF Drukuj
16.12.2009.
Ciocia jest chora. Ciocia jest bardzo chora. Pewno jeszcze nie umrze, bo ma dużo pieniędzy na lekarzy – ale to kwestia paru miesięcy lub lat. A ciocia ma ogromny majątek...
Więc do pałacu, w którym mieszka ciocia, zlatują całe chmary ludzi, którzy chcą coś uszczknąć z majątku cioci. Jedni czerpią łyżeczką, wynajmując się się do rozmaitych prac w pałacu – prac, których nie chce się wykonywać rodzinie cioci, rozleniwionej bogactwem. Natomiast co cwańsi siostrzeńcy czerpią wiadrem. A to wmówią w ciocie, że musi przejść kosztowną kurację (umówiwszy się z lekarzem, że ¾ tych pieniędzy lekarz im przekaże...), a to zamawiając Maszynę do Odpędzania Duchów, która kosztowała ogromne pieniądze (¾ dla siostrzeńców...) i działa znakomicie, bo żadnego ducha ciocia już nie zobaczyła, odkąd siostrzeńcy przestali biegać w prześcieradłach po korytarzach...
Nikt już nad niczym nie panuje, a pieniądze otrzymują nie ci, co przedstawiają jakieś rozsądne projekty wydatków – tylko ci, których projekty pasują do rozpadającego się umysłu chorej cioci. A to jakaś dobroczynność, a to jakiś mega-system ochrony pałacu przed złodziejami, a to wynajęcie ludzi, by pilnowali cnoty siostrzenicy, a to ułatwienia dla siostrzeńców, którzy okazali się być homosiami... 
Sodoma i Gomorra – połączone w klasztorem. Kompletny bałagan. Wszyscy czekają na przyjście barbarzyńców, którzy przyjdą, złupią pałac i zaprowadzą jakiś porządek. 
Tak właśnie wygląda śmierć potężnej ongiś Cywilizacji Białego Człowieka. Cywilizacji opartej na szczególnie udatnym połączeniu etycznego dorobku Egipcjan, Babilończyków, Greków, Rzymian, Żydów, Germanów.... Na filozofii wolnej konkurencji w dziedzinie gospodarczej – bo przecież ekspansja i podbój całego niemal świata przez Cywilizację Białego człowieka nastąpił niemal dokładnie po ukazaniu sięfundamentalnego działa śp.Adama Smitha „O bogactwie narodów”. I na nigdy nie wypowiedzianej wolnej konkurencji między państwami, które tłukąc się między sobą, zazdrośnie budowały swoją potęgę. 
Teraz zgromadzone przez nich bogactwa przejęła Ciocia – i nic nie robi, tylko je marnuje. By uniknąć konfliktów wycofuje się z podbitych terytoriów przepraszając za to, że jej wujowie i stryjowie zaprowadzali tam cywilizację! Wszystko – byle był spokój, byle mogła ostatnie miesiące i lata jakoś przeżyć, byle barbarzyńcy poczekali jeszcze trochę z marszem na pałac. 
Co, oczywiście, barbarzyńców tylko rozzuchwala. 
Zostawmy na boku analogię do cioci – i popatrzmy, jak przerażająco rozkradany jest majątek, zdobywany (zgoda: często grabieżą) i gromadzony przez przodków cioci: 
najpierw siostrzeńcy postanowili przetestować, czy ciocia zgłupiała już zupełnie, i można wmówić w nią wszystko. Wyjaśnili więc cioci, że freon w lodówkach zatruwa powietrze w pałacu, jest bardzo szkodliwy dla zdrowia cioci i innych; trzeba go zastąpić innym gazem – a to, niestety, kosztuje. Ciocia na wzmiankę, że coś mogłoby zaszkodzić jej zdrowiu, aż podskoczyła i natychmiast wyasygnowała parę miliardów na wymianę. Wymieniono. Przy okazji cały freon wypuszczono (nic cioci nie mówiąc) w powietrze nikomu to, oczywiście, nie zaszkodziło. 
Udało się! Zachęceni siostrzeńcy wmówili więcw ciocię, że w pałacu zaczyna podnosić się temperatura, więc trzeba wydać ogromne, znacznie ogromniejsze niż poprzednio, pieniądze na obniżanie temperatury. Akurat robiła się wiosna, więc temperatura rzeczywiście szła w górę – ale ciocia, nie będąca już w pełni władz umysłowych, przestraszyła się nie na żarty. Wysupłała więc tym razem już nie miliardy, a tysiące miliardów na ratowanie pałacu przed przegrzaniem. Ponieważ wiosna wczesna jeszcze była, ciocia bohatersko znosiła to, że w pałacu jest ziąb – wierząc, że to dla dobra jej i wszystkich. 
Następnie siostrzeńcy wpadli na pomysł, że można wszystkich mieszkańców pałacu zaszczepić na katar. Istotnie: z powodu niskiej temperatury kilkoro ze służby zaczęło kichać. Przerażona ciocia znów sięgnęła do sakiewki i lekką ręką dała paręnaście miliardów na szczepienia...
...i tu powstał problem: część rodziny i służby nie chciała się szczepić tylko po to, by siostrzeńcy skasowali trochę kasy!
Co będzie dalej? Zobaczymy... Siostrzeńcy są pomysłowi!
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.pl

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wybory
cowynato.jpg
Agapress
Nadnarwianka
ryby-right.jpg

pultusk.jpg starostwo.jpg


 
 
 

Money.pl - Kliknij po więcej
Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-07-30 18:59)
WIG 42464.68 -0.36%
WIG20 2474.67 -0.35%
mWIG40 2496.33 -0.16%
sWIG80 11692.13 -0.49%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2010-07-30
USD 3.0731 +0.37%
EUR 4.0080 +0.22%
CHF 2.9547 +1.50%
GBP 4.7997 +0.25%
Nasza Jedynka

Zaproszenia



Reklama
Budomur
Gwarant
PANCHO VILLA
Keja
zambet
okna z węgierki
Kominki
Nieruchomości
Milord
Bank Spółdzielczy