|
Replika – duplikat, kopia, powtórne wykonanie dzieła sztuki, pojazdu,
samolotu itd. z możliwie wiernym odtworzeniem oryginału czasem tylko
wyglądu albo motywu. Od falsyfikatu różni się nie ukrywaniem faktu
bycia repliką. Zapytacie po co przytaczam hasło ze słownika wyrazów
obcych. Tłumaczenie jest proste. Od jakiegoś czasu na rynku
motoryzacyjnym również polskim mamy do czynienia z prężnie rozwijającą
się produkcją replik różnych ciekawych samochodów, które zapisały się w
historii motoryzacji. Wynika to głównie z faktu, iż pojazdy produkowane
masowo są coraz mniej oryginalne, podobne do siebie, zwyczajnie
nijakie. Większość z nas chce wyróżniać się w szarej rzeczywistości.
Jedni robią to przy pomocy awangardowego ubrania, makijażu czy też w
inny sposób. Miłośnicy motoryzacji marzą o posiadaniu czterech kółek,
które już na pierwszy rzut oka nie dadzą się pomylić z resztą byle
jakich dwuśladów. Niestety zabytkowe auta nie należą do tanich, a
często są nie osiągalne ze względu np. na znikomą liczbę
wyprodukowanych egzemplarzy.
I tu pojawił się pomysł. Skoro jest zapotrzebowanie na oryginalność to warto coś z tym zrobić. Wielkim przełomem w tej materii było zastosowanie żywic syntetycznych. Każdy kto ma choć mgliste pojęcie o produkcji samochodów wie, że wykonanie form czyli tzw tłoczników potrzebnych do wykonania części karoserii kosztuje krocie i przy jednostkowej produkcji za nic nie jest w stanie się zamortyzować. I tu z pomocą przyszła znana z produkcji jachtów technologia. Wystarczy wykonać tzw kopyto i tworzyć trwałe, a przede wszystkim tanie elementy karoserii. Na początku wielkim powodzeniem cieszyły się pojazdy typu buggy czyli śmieszne autka z otwartym nadwoziem na szerokich kołach oparte na płycie podłogowej nieśmiertelnego Volkswagena Garbusa. Wystarczyło zdjąć garbate nadwozie w którego miejsce trafiała śmieszna plastikowa „wanna” i już wszystkie oczy były skierowane na nas. Później pojawiły się konstrukcje bardziej skomplikowane. Co ciekawe zaczęto produkować repliki raptem kilku tylko ciekawych pojazdów. To właśnie one cieszyły i cieszą się do dziś wielkim powodzeniem. Można do nich zaliczyć genialną AC Cobrę stworzoną niegdyś przez Karola Shelbiego, znanego również z rasowania Fordów Mustangów. Jest to również Lotus Super 7, którego dosiada od lat znany ze świata muzycznego Chris Rea.Trzecim replikowym potentatem jest Porsche 356. O ile dwa pierwsze bazują najczęściej na podzespołach Forda Granady, Taunusa czy Sierry o tyle ten trzeci to znowu baza Garbusa. Jest to oczywiście podyktowane zbliżoną konstrukcją, która w obydwu wypadkach wyszła spod ręki Ferdynanda Porsche. O dziwo w Polsce mimo wieloletnich problemów właściwie ze wszystkim produkcja replik kwitnie od zamierzchłych czasów. Starsi miłośnicy motoryzacji pamiętają zapewne ciekawą wariację na temat Malucha pod tajemniczą nazwą Wadera. Jest w naszym kraju też wiele innych firm, które tworzą od lat doskonałe repliki wcześniej wymienianych samochodów takich jak np. Markas czy EAS. Poza dokładnymi replikami produkowanych niegdyś aut inną niszą jest tworzenie różnych bardziej lub mniej udanych tworów. W USA do niedawna istniała firma Excalibur tworząca koszmarki z grubsza przypominające historyczne samochody. Polskim odpowiednikiem jest firma Nestor. Mimo to i one znajdują klientów. Nie zapomina się też o miłośnikach współczesnych bolidów takich jak Ferrari Testarossa czy Mercedes SLS. Tutaj lepem na klientów jest o wiele niższa cena w stosunku do oryginału. Może technika i osiągi nie te same, ale szpan zapewniony. Na koniec trzeba dodać, że większość firm tego typu sprzedaje swe produkty w dwóch postaciach. Można zakupić gotowy pojazd lub tzw kit czyli zestaw do samodzielnego montażu. Każdy klient może sprawdzić w ten sposób swe umiejętności inżynierskie, a poza tym otrzymuje możliwość np. zastosowania przez siebie wybranego silnika czy wyposażenia. Nic tylko kupować i tworzyć własne nietuzinkowe pojazdy. Potem pozostaje już tylko gehenna związana z rejestracją naszego cuda. Tu już nie będzie tak prosto.
|