Zambet

Niedziela,   1 Sierpnia 2010
wesolaoberza.jpg
konsal.jpg
Budomur
orkiestra
Usługi hydrauliczne
Wacław Klaus – a Lech Kaczyński Utwórz PDF Drukuj
21.10.2009.
Na pytania: „Co sądzę o podpisaniu Traktatu Lizbońskiego przez JE Lecha Kaczyńskiego?” odpowiadam: „Nie ma o czym mówić!”.
P Lech Kaczyński był na rozmowach w Magdalence, podpisał pakt dotyczący budowy Wspólnej, Socjalistycznej Europy – a to, że zwlekał z podpisaniem, to był tylko manewr mający zjednać mu poparcie tych 25%  euro-sceptyków.
Oczywiście: można było mieć nadzieję, że ruszy się w Nim sumienie – a jak nie sumienie, to przynajmniej instynkt samozachowawczy. Przecież Konstytucja – którą był zaprzysiągł – wyraźnie mówi, że Prezydent stoi na straży suwerenności Rzeczypospolitej, a Traktat „Lizboński” w sposób oczywisty suwerenność III RP nie tylko ogranicza (jak Traktat Akcesyjny) ale likwiduje – bo Unia Europejska z chwilą jego wejścia w życie, będzie miała osobowość prawną i to ona – a nie 27 państw – będzie suwerenem. Jeśli więc ten eksperyment nie wypali – a wszystko przemawia za tym, że Unię Europejską (jeśli powstanie) czeka los wieży Babel – to p.Lech Kaczyński (a także p.Aleksander Kwaśniewski) staną przed sądem.
Można było mieć nadzieję – bo np. kierownictwo czecho-słowackiej Partii Komunistycznej w 1968 roku – poza trzema osobami – wybrało walkę z Moskwą. Wszyscy ci, którzy mówią, że „PRL nie była państwem suwerennym” wygadują bzdury: przykład i PRL w 1956.tym, i Jugosławii, i Albanii, i Rumunii, i Węgier i Czecho-Słowacji właśnie dowodzą, że były to państwa jak najbardziej suwerenne – a to, że u władzy była tam na ogół sowiecka agentura, nie zmienia faktu, że tę agenturę można było w sprzyjających okolicznościach pozamykać w więzieniach (jak to uczynił śp.Józef Broz ps.”Tito”) i  rządzić krajem nadal.
Natomiast III Rzeczpospolita w chwili wejścia w życie Traktatu „Lizbońskiego” zupełnie formalnie przestaje być suwerenna. W Konstytucji PRL zapis o „przyjaźni z ZSRS” pojawił się dopiero w bodaj 1976. tym roku, gdy Sowiety były już bezzębnym kolosem – ale był to formalnie tylko zapis o przyjaźni. Natomiast po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego obowiązywać będzie formalny zapis, że ustawy i „dyrektywy” płynące z Brukseli mają pierwszeństwo przed ustawodawstwem „państw członkowskich”. - a więc suwerenność III Rzeczpospolitej nad Polską przestanie istnieć. Nasi Władcy znajdować się będą od tej pory nie w Warszawie, lecz w Brukseli.
Co ma tę dobrą stronę, że władzę nad Polską utraci L*d, który formalnie był w Polsce suwerenem – i wybierał tych durniów, złodziei i pajaców rządzących w Warszawie. Być może łatwiej będzie przekonać do czegoś rozsądnego i uczciwego nażartych już i opitych brukselczyków – niż L*d? Podobno „Nie ma lepszego konserwatysty, niż rewolucjonista, który już się wystarczająco nakradł”. Kto wie? Fakt, że w Irlandii główną siłą wzywającą do nie ratyfikowania Traktatu była nie „Libertas”, tylko socjaliści (wrzeszczący, że Bruksela poodbiera „przywileje socjalne”) budzi pewne nadzieje...
Może istotnie wreszcie ktoś je poodbiera...
W każdym razie proszę pamiętać: jeśli Traktat wejdzie w życie, przestaniemy być obywatelami III RP, a staniemy się obywatelami UE. Na paszportach to już od dwóch lat jest nadrukowywane. ONI zakładali, że Traktat wejdzie w życie już w 2000 roku...
Piszę: „Jeśli wejdzie w życie”, bo JE Wacław Klaus jest – w odróżnieniu od JE Lecha Kaczyńskiego – autentycznym eurosceptykiem. Traktatu nie podpisuje (nawet gdyby chciał, to nie może: zakazał Mu tego Trybunał Konstytucyjny – wskutek złożonego wniosku o uznanie Traktatu za sprzeczny z Konstytucją Czech i Moraw) – a by zyskać sobie poparcie L**u głosi, że to dlatego, iż Karta Praw Podstawowych narusza interesy obywateli Jego państwa (chodzi o roszczenia wysiedlonych Niemców). A więc dopóki Jego państwo formalnie istnieje, to On, jako Prezydent, ma obowiązek dbać o ich interesy – i nie podpisze...
...chyba, że Bruksela zgodzi się na specjalne gwarancje dla Czech i Moraw.
Irlandczykom ustąpiono...
Tak więc: co najmniej coś wytarguje, bo ta Karta to horrendum. A nadzieja w tym, że jeśli negocjacje się przeciągną, to w Wielkiej Brytanii do władzy dojdą konserwatyści i urządzą referendum...
Nigdy w historii Europu tak wiele nie zależało od jednego człowieka. Beneš i Hàcha w 1938 załamali się – i podpisali. Wierzę, że p.Klaus będzie stawiał bohaterski opór – do skutku. 
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.pl
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wybory
cowynato.jpg
Agapress
Nadnarwianka
ryby-right.jpg

pultusk.jpg starostwo.jpg


 
 
 

Money.pl - Kliknij po więcej
Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-07-30 18:59)
WIG 42464.68 -0.36%
WIG20 2474.67 -0.35%
mWIG40 2496.33 -0.16%
sWIG80 11692.13 -0.49%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2010-07-30
USD 3.0731 +0.37%
EUR 4.0080 +0.22%
CHF 2.9547 +1.50%
GBP 4.7997 +0.25%
Nasza Jedynka

Zaproszenia



Reklama
Budomur
Gwarant
PANCHO VILLA
Keja
zambet
okna z węgierki
Kominki
Nieruchomości
Milord
Bank Spółdzielczy