Zambet

Niedziela,   1 Sierpnia 2010
wesolaoberza.jpg
konsal.jpg
Budomur
orkiestra
Usługi hydrauliczne
Gdzie są zecerzy?!?!? Utwórz PDF Drukuj
21.10.2009.
Młode pokolenie zapewne nie wie, co to jest „zecer” (od „setzen” - „usadawiać”). Otóż był to taki facet (kobiet do tego zwodu nie brano, bo praca przy ołowiu może źle się odbić na zdrowiu kobiety i jej potomstwa) który mozolnie wybierał odlane właśnie z ołowiu literki z kaszty, i ten justunek wstawiał na szpalty, ze szpalt zestawiał kolumny, które potem szły na maszynę drukarską. Zecerzy byli wyjątku wysoko kwalifikowanymi pracownikami, zarabiali spore pieniądze – i było ich bardzo dużo, bo każdą gazetę i książkę musiało złożyć kilku zecerów.
I – proszę Państwa: dziś nie ma zecerów!
Gdy oddaniu przez „komunę” władzy tej bandzie socjalistów zaczynałem wydawać tygodnik „Najwyższy CZAS!” składali go jeszcze zecerzy – podobnie jak wszystkie gazety i książki w Polsce. Nie minęło kilka lat, a wprowadzenie komputerów spowodowało całkowity zanik  zawodu zecera. Niemal z roku na rok dziesiątki tysięcy wąsko wykwalifikowanych mężczyzn straciło pracę – i musieli się przekwalifikowywać.
Czy ktoś z Państwa pamięta jakiekolwiek protesty? Jakieś strajki zecerów – i strajki popierające pracowników drukarń?  Jakieś protesty i oblężenia Ministerstwa Kultury?
Nie – nic, kompletnie NIC się nie działo. Ta rewolucja zaszła w zupełnym spokoju.
To proszę mi wytłumaczyć, dlaczego mamy się teraz przejmować stoczniowcami?
Jak nie ma zapotrzebowania na statki, to trzeba zamknąć interes (czyli stocznie) i wziąć się do innej roboty. Parówki sprzedawać, drewno na kominki łupać... O, JE Marek Sawicki właśnie mówi, że pośrednicy w handlu żywnością za dużo zarabiają. To niech jeden stoczniowiec z drugim weźmie na kredyt używaną półciężarówkę i robi konkurencję tym pośrednikom. Jeśli – zdaniem p.Ministra, pośrednicy zarabiają na tym takie bajońskie sumy, to niech ten stoczniowiec zarobi ćwierć tego – a po roku zarobi już połowę...
...nie, więcej nie – bo w wyniku tej konkurencji spadną również zarobki tych starych pośredników, rolnicy zarobią więcej, żywność stanieje...
Pod warunkiem, oczywiście, że „Rząd” nie będzie tych stocz... pardon: już nie „stoczniowców”, bo „stoczniowiec” to facet pracujący w stoczni – a skoro stoczni już nie ma, to „stoczniowiec” z tą samą chwilą przestaje być „stoczniowcem”!   A więc: pod warunkiem, że tzw. Rząd nie będzie tych facetów dofinansowywał jakimiś odprawami, zasiłkami dla bezrobotnych itd.
Głodni muszą być! Jak będą głodni, to zaraz przyjdą im do głowy pomysły, jak zarabiać pieniądze. Głód to najlepszy doradca.
Jak mi oburzeni „stoczniowcy” oświadcza, że oni chcą nadal być stoczniowcami, bo trasowanie ciężkich blach na kadłuby to jest ich umiłowane zajęcie – to trzeba im odpowiadać, że składanie czcionek było umiłowanym zajęciem zecerów – i byłoby kompletna niesprawiedliwością, by zecerów pozbawić umiłowanej pracy ot, tak – a dla stoczniowców zastosować jakieś specjalne, faworyzujące ich przepisy.
Nie widzę najmniejszego – powtarzam: najmniejszego – powodu, by uczciwie handlująca na „Burku” kobieta musiała w podatkach dopłacać do fanaberii stoczniowców. Ani zresztą do jakichkolwiek fanaberii. Zgoda: w Niemczech stoczniowcom dopłacają – i właśnie dlatego w Niemczech jest recesja na 6% rocznie – a w Polsce, jako w jedynym kraju euro-sojuza, gospodarka ma dodatnie wyniki. Bo w Polsce się dopłaca względnie mało.
Gdybyśmy jeszcze przestali dopłacać do innych deficytowych interesów, jako to np. koleje – to byśmy mieli tempo wzrostu rzędu 15% i w ciągu 10 lat bylibyśmy najbogatszym krajem Europy.
Ale w tym celu trzeba przestać przy pomocy podatków tępić tych, którzy pracują – a przy pomocy dotacyj, subwencyj i zasiłków dla bezrobotnych nagradzać tych, którzy pracować nie chcą bądź nie umieją. Jak nie umieją – to niech się nauczą! To jest ich problem – a nie „problem społeczny”.
Jeśli przy tym będą przymierać głodem – to też ich problem. Ewentualnie zajęcia dla różnych chrześcijańskich fundacyj wydających bezpłatne zupy. To nie jest zajęcie dla państwa – które powinno wreszcie zająć się poważniej sądownictwem, wojskiem, policją...
Mam rację – czy nadal górą mają być soc-racje?
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.pl
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wybory
cowynato.jpg
Agapress
Nadnarwianka
ryby-right.jpg

pultusk.jpg starostwo.jpg


 
 
 

Money.pl - Kliknij po więcej
Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-07-30 18:59)
WIG 42464.68 -0.36%
WIG20 2474.67 -0.35%
mWIG40 2496.33 -0.16%
sWIG80 11692.13 -0.49%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2010-07-30
USD 3.0731 +0.37%
EUR 4.0080 +0.22%
CHF 2.9547 +1.50%
GBP 4.7997 +0.25%
Nasza Jedynka

Zaproszenia



Reklama
Budomur
Gwarant
PANCHO VILLA
Keja
zambet
okna z węgierki
Kominki
Nieruchomości
Milord
Bank Spółdzielczy