Zambet

Niedziela,   1 Sierpnia 2010
wesolaoberza.jpg
konsal.jpg
Budomur
orkiestra
Usługi hydrauliczne
Bat'ki polityka zakrętów Utwórz PDF Drukuj
21.10.2009.
JE Aleksander Łukaszenka od wielu lat prowadzi rozpaczliwą walkę o ocalenie niepodległości Białorusi - czyli o zachowanie Swojego stołka, a może nawet o życie. Praktyka bowiem uczy, że w d***kracji słowa się nie dotrzymuje: zarówno maharadżom i radżom indyjskim przestano wypłacać „solennie zagwarantowane” apanaże, jak i np. śp.gen. Augista Pinocheta wbrew uroczystej umowie zawartej przy oddaniu przezeń władzy targano po sądach. P.Łukaszenka nie ma więc najmniejszej wątpliwości, że gdyby oddał władzę, to zostanie oskarżony o stworzone i niestworzone przestępstwa; że Jego najwierniejsi sojusznicy, by ratować swoje skóry, będą Go  najostrzej oskarżać – i może tego nie przeżyć.
Więc władzy nie oddaje – i słusznie. Gdyby oddał – nie minęłoby i pięć lat, a Białorus zostałaby wcielona do Federacji Rosyjskiej, który to Anschluß spotkałby się z entuzjazmem większości ludności, zmuszanej do mówienia jakąś dziwną gwarą (proszę sobie wyobrazić niepodległe Kociewie z językiem kociewskim..). Ponieważ zaś moja miłość do Rosji jest tym większa, im dalej jest ona od Polski – przeto dbam o niepodległość Białej Rusi i popieram p.Aleksandra Łukaszenkę.
P.Łukaszenka najpierw przyklejał się do Moskwy – dzięki czemu miał znacznie tańszą ropę i gaz, a także poważne wsparcie polityczne. Na spotkaniach z prezydentem Rosji twierdził, że chce jak najściślejszego związku Białorusi i Rosji – z drobnym zastrzeżeniem, że prezydentem ZBiRa byłby On sam... Kiedy Rosjanie połapali się, że to nie jakaś fanaberia, tylko wybieg mający na celu odwleczenie przyłączenia się do Federacji, p.Łukaszenka przestał być ukochaną duszeńką, a stał się dla rosyjskiej prasy pogardzanym i ośmieszanym „Bat'ką”.
Kiedy wreszcie również idioci z Brukseli i Waszyngtonu połapali się, że Białoruś może stać się kartą przetargową w rozgrywce z Rosją, rozpoczął się wyścig o względy p.Łukaszenki. Polska, mimo moich napomnień i przynagleń, połapała się ostatnia – dzięki czemu Berlin wcześniej rozpoczął starania by odgrodzić Polskę od Wschodu murem tradycyjnie pro-niemieckich państw. Co Berlinowi średnio wychodzi: i Litwa i Ukraina oficjalnie opierają się o Polskę, a p.Łukaszenka jest zbyt chytry, by cokolwiek jednoznacznego podpisać.
Obecnie, mając oddech od Zachodu, poszedł na wojnę z Rosją.  O dziwo: przy pomocy rurociągu.
Do tej pory to Rosja walczyła z Mińskiem bronią naftową. Jednak ceny gazu i ropy podniesiono p.Łukaszence (odkąd przestał być duszeńką Moskwy) na tyle, że groźba dalszych podwyżek przestała na Mińsku robić wrażenie. Kurka nie można zakręcić, bo odcięłoby się od energii Polskę, Niemcy itd. - więc Moskwa, rozumując dalekosiężnie, chce budować rurociąg do Niemiec przez Bałtyk – wtedy będzie mogła grozić odcięciem gazu Białej Rusi (i, niestety, również Polsce...).
Na razie jednak wojuje głównie mlekiem – i mięsem. Odmawiając kupowania tych wyrobów od Białej Rusi pod pretekstem, że „nie spełniają  rosyjskich standardów”.
Na co p.Łukaszenka zareagował oświadczeniem, że jest to nacisk, by zmusić Go do uznania niepodległości Abchazji i Płd.Osetii – co zapewniło Mu sympatię Zachodu (ja nieustannie sugeruję, by niepodległość Abchazji uznać – ale osetyński zając nie może żyć samodzielnie: przed gruzińskim wilkiem może go ocalić wyłącznie rosyjski niedźwiedź; więc po co uznawać takie fikcje? Niech Moskwa przyłączy ten kraik do Federacji – i tyle). I Białorusini zauważyli, że kawałek rosyjskiego rurociągu – od Unieczy na północ do łotewskiego portu Ventspils idzie przez Homel i Połock. No to oni zrobili Rosjanom zakręt kurka – bo niemiecka firma wykazała, że (rosyjski!) „Zapad-Transneftprodukt” miał do czerwca naprawić 1082 usterki techniczne, a naprawił tylko 225 – więc groźba skażenia środowiska: raz już był wyciek i skażone zostało... całe 100 m2 . Wicie-rozumicie – ekologia first... Zresztą odcięte zostało i miasto Mińsk – ale teraz jest lato...
W Moskwie chwycono się za głowy – i na początek odwołano sankcje na mięso z Homla i Brześcia. A p.Łukaszenka spokojnie czeka.
Stać Go. W Mińsku nie ma d***kracji!
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Wybory
cowynato.jpg
Agapress
Nadnarwianka
ryby-right.jpg

pultusk.jpg starostwo.jpg


 
 
 

Money.pl - Kliknij po więcej
Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-07-30 18:59)
WIG 42464.68 -0.36%
WIG20 2474.67 -0.35%
mWIG40 2496.33 -0.16%
sWIG80 11692.13 -0.49%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2010-07-30
USD 3.0731 +0.37%
EUR 4.0080 +0.22%
CHF 2.9547 +1.50%
GBP 4.7997 +0.25%
Nasza Jedynka

Zaproszenia



Reklama
Budomur
Gwarant
PANCHO VILLA
Keja
zambet
okna z węgierki
Kominki
Nieruchomości
Milord
Bank Spółdzielczy