|
Niedziela, 1 Sierpnia 2010
|
| Najświeższe informacje z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. |
|
|
| 08.10.2009. | |
|
Z Tadeuszem NALEWAJKIEM podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, rozmawia Zbigniew Tołłoczko.
Panie Ministrze, w tym roku upłynęło 5 lat od czasu, gdy nasz kraj wszedł w skład krajów Unii Europejskiej. Po takim okresie można już mówić, jak myślę, o plusach i minusach członkostwa? Wzajemne pełne otwarcie rynków, stało się silnym impulsem rozwoju polskiej gospodarki żywnościowej. W ciągu 5 lat naszego członkostwa w UE eksport produktów rolno-spożywczych zwiększył się z 4,0 do 11,3 mld euro, czyli prawie 3. krotnie, natomiast nadwyżka eksportu nad importem wzrosła ponad 3. krotnie z 0,4 do 1,5 mld euro. Najszybciej rozwijało się przetwórstwo, czyli produkcja wyrobów wieloskładnikowych, o wysokim stopniu przetworzenia. Sektor przetwórstwa w Polsce jest jednym z najnowocześniejszych w Europie. Dziś możemy konkurować nie tylko z naszymi unijnymi sąsiadami na jednolitym rynku, ale także na rynkach światowych. Nasze produkty obroniły i bronią się wysoką jakością i dobrym smakiem. Mamy dostęp do 500 milionowego rynku konsumentów Unii Europejskiej.
Ogólną kwotę środków publicznych, zarówno krajowych jak i unijnych, które za pośrednictwem programów unijnych wpłynęły do regionów wiejskich w okresie członkostwa, można oszacować na co najmniej 44 mld złotych. W latach 2004 – 2009 na jedno gospodarstwo rolne w ramach tych środków, przypada średnio 26.800 zł.
Ale mamy i skutki ujemne wejścia do UE np.: 1. kary za kwoty mleczne 2005/2006; 2. załamany rynek owoców miękkich poprzez import z Chin; 3. zbyt głęboka reforma rynku cukru; 4. zbyt późne interwencje UE na rynku mleka czy zbóż; 5. wzrost kosztów produkcji rolniczej. Wzrosły ceny maszyn, materiału siewnego, paliw, nawozów mineralnych, środków ochrony roślin, pasz. Spowodowało to, że część dopłat była częściowo przejmowana przez producentów środków i maszyn do produkcji rolniczej. Co prawda, nie da się jednoznacznie stwierdzić, że gdybyśmy nie weszli do UE, ceny by nie wzrosły. Obracamy się przecież w określonych warunkach ekonomicznych. „Zabójstwem” dla polskiego rolnika jest silna złotówka. Wtedy nie idzie eksport, a import wzrasta. Małe są także dopłaty bezpośrednie, liczone według kursu na 30. września danego roku. Pieniądze unijne i ich podział w latach 2009 - 2013? W związku z przeglądem Wspólnej Polityki Rolnej, w 2009 roku dostaliśmy od Unii europejskiej dodatkowe środki finansowe w wysokości 170 mln. euro, które resort rolnictwa proponuje przeznaczyć na: modernizację gospodarstw rolnych – projekty dotyczące restrukturyzacji gospodarstw mlecznych. 60% kwoty dla tych rolników, którzy posiadają kwoty mleczne; poprawianie i rozwijanie infrastruktury związanej z rozwojem i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa przez właściwe gospodarowanie zasobami wodnymi. Projekty w zakresie retencjonowania wody, retencji glebowej, zapobiegania odwadnianiu. 20% z kwoty 170 mln euro. Podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej. Projekty w zakresie wykorzystania energii odnawialnej oraz związane z budowa szerokopasmowego Internetu na obszarach wiejskich. 20% z kwoty 170 mln euro. Obecnie, propozycje Polski zatwierdzane są przez Komisję Europejską. Ponadto mamy wstępną zgodę UE na realokację środków w ramach PROW 2007 – 2013 na uruchomienie działania „Renty strukturalne” - 362 mln. euro. Będzie można dokonać naboru wniosków na przyznanie rent grupie ok. 6 – 7 tyś. beneficjentów oraz proponujemy zwiększenie, przy określonych wymaganiach, dofinansowania dla młodego rolnika do 75 tyś. zł. Minister rolnictwa zlecił również firmie zewnętrznej przegląd PROW 2007 – 2013, aby wyeliminować „niepotrzebne” zapisy i ustalenia, które powodują komplikacje dla beneficjentów - rolników Przeznaczamy wysokie dofinansowanie na konsolidację sektora żywnościowego w Polsce, limit kwoty zostanie zwiększony do 50 mln zł. na utworzenie centrów logistycznych – handlowych. Centra te mogłyby być partnerem dla dużych sieci handlowych przy sprzedaży produktów żywnościowych. Wprowadzamy możliwość wypłaty zaliczek dla beneficjentów środków w ramach niektórych działań PROW 2007 – 2013 jak np. „Modernizacja gospodarstw rolnych”, „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw”, „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”. Pracujemy w resorcie nad projektem wprowadzenia dopłat do uprawy roślin strączkowych, celem wzbogacenia naszego rynku w białko, którego brakuje w bilansie paszowym. Sprowadzamy obecnie ok. 2 mln ton soi z zagranicy. Może są to działania nie do końca satysfakcjonujące polskich rolników, ale tylko takie są możliwe, ponieważ poruszamy się w określonym porządku prawnym UE i w Polsce. Działania resortu w celu stabilizacji cen na rynkach rolnych... Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi konsekwentnie podejmowało i podejmuje działania, aby w ramach Wspólnej Polityki Rolnej kontynuować funkcjonowanie, ocenianych pozytywnie, dotychczasowych instrumentów interwencji rynkowej. W związku z kryzysem gospodarczym o zasięgu światowym, odczuwalnym również w produkcji i przetwórstwie rolno-spożywczym, resort rolnictwa dąży do przeciwdziałania jego skutkom. Już podczas debaty dotyczącej przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej, zakończonej w listopadzie 2008 r., wniosek Polski o zachowanie dotychczasowego systemu interwencji dla masła i odtłuszczonego mleka w proszku uzyskał wymagane poparcie. Polska wnioskowała o: interwencyjny skup masła odtłuszczonego i odtłuszczonego mleka w proszku, przywrócenia refundacji wywozowych dla wszystkich przetworów mlecznych, uruchomienia mechanizmu dopłat do prywatnego przechowywania masła. W roku szkolnym 2004/2005, 638 tys. dzieci z ok. 4 tys. placówek szkolnych, uczestniczyło w programie „Mleko w Szkole”. W ostatnim roku szkolnym program objął 2,3 mln dzieci z 13,8 tys. placówek. Program ten realizowany będzie także w nadchodzącym roku szkolnym. Na ten cel przeznaczonych zostało ok. 76 mln złotych, z czego 20 mln wydatkowanych będzie w miesiącach wrzesień – grudzień. W ramach debaty nad przyszłością Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 r., Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, we współpracy z krajowymi partnerami społecznymi oraz innymi krajami członkowskimi, konsekwentnie prezentuje stanowisko, w którym opowiada się za kontynuowaniem dotychczasowych zasad wspólnej organizacji rynku mleka, w tym utrzymaniu systemu kwotowania produkcji mleka po 2015 roku. Bardzo trudna jest sytuacja na rynku zbóż. Minister podejmował i podejmuje następujące działania na rzecz poprawy sytuacji na tym rynku np: Wnioskował o przywrócenie ochrony celnej wspólnotowego rynku zbóż, szczególnie pszenicy ( czyli bez kontyngentów zboża z zewnątrz np. z Ukrainy czy z Rosji); Przygotowanie przez Komisję Europejską analizy kosztów produkcji zbóż oraz rozważenie możliwości podwyższenia ceny interwencyjnej (dzisiaj 101,3 euro), aby zwracały się chociaż nakłady; Polska sprzeciwia się ograniczeniu działań interwencyjnych; Polska wnioskowała o możliwość przetargów regionalnych na zakup zbóż w ramach działań interwencyjnych (Europa Środkowa), ze względu na zróżnicowanie geograficzne i przyrodnicze. Obecnie prowadzone są konsultacje z krajami UE w zakresie dalszych działań w celu stabilizacji rynku zbóż tj.: wcześniejsze uruchomienie (od września ) skupu interwencyjnego i utrzymanie tego terminu przez 2 lata oraz wstrzymanie procedury przetargowej na import zbóż w ramach kontyngentów taryfowych przez co najmniej 2 lata. Wielu rolników narażonych jest na działania spekulacyjne podmiotów skupujących, gdyż nie posiadają możliwości przechowywania zbóż. Jest propozycja, udostępniania powierzchni magazynowej będącej w dyspozycji Agencji Rynku Rolnego na odpłatne przechowywanie zbóż do czasu uruchamiania skupu interwencyjnego. W momencie uruchomienia skupu interwencyjnego rolnik podejmuje decyzje czy przechowywane zboże sprzedaje na interwencję, czy też rozlicza się z ARR w inny sposób. Dotyczy to minimum 20 ton ziarna. Nie bez wpływu na cenę, jest relacja złotego do euro. Mocny złoty sprawia, że import ziarna staje się atrakcyjny w ramach UE, gdzie ma jednolity rynek. Nie należy sprzedawać zboża, gdy nie ma takiej konieczności, ponieważ prognozy z wiarygodnych źródeł mówią, o możliwym wzroście cen zbóż na przełomie roku. Oby to się sprawdziło. Co ze sprawą zbyt wysokich marż? Kwestia coraz większych różnic pomiędzy cenami producenta, a cenami konsumenta osiągnęła taki etap, kiedy niezbędne jest podjęcie zdecydowanych działań ze strony instytucji europejskich. Minister Marek Sawicki zwrócił uwagę ministrów i Komisji Europejskiej na problem wysokich marż w handlu detalicznym podczas posiedzenia Rady Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa UE, które odbyło się 29 maja br. w Brukseli. Minister podkreślił, że takie działania postulowała Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie cen żywności w Europie. Problem dotyka nie tylko producentów rolnych i producentów żywności, którzy są zmuszani do ciągłego obniżania kosztów i marż, ale także konsumentów. W szczególności dotyczy on gospodarstw domowych o niskich dochodach, w których wydatki na żywność stanowią istotną część wydatków ogółem. W czasach ogólnoświatowego kryzysu, kiedy gospodarstwa domowe muszą ograniczać wydatki, w tym także na żywność, rosnące w sposób nieuzasadniony marże w handlu detalicznym są szkodliwe społecznie, gdyż dodatkowo ograniczają konsumpcję żywności. Rosnące różnice pomiędzy cenami producenta, a cenami konsumenta są spowodowane czynnikami strukturalnymi (m.in. rosnącą rolą pośredników, coraz większym udziałem kosztów pozarolniczych - głównie kosztów energii i pracy, wysokim stopniem koncentracji handlu żywnością i dystrybucji), ale w przeważającej mierze wynikają z niedoskonałości na rynku żywności, przede wszystkim w sferze handlu i dystrybucji (m.in. nadużywanie dominującej pozycji na rynku przez duże supermarkety w sytuacji rozdrobnienia po stronie przetwórstwa i przede wszystkim producentów rolnych). Europejski rynek produktów żywnościowych został zdominowany przez wielkich detalistów. W krajach UE-15, w okresie ostatnich 15 lat stopień koncentracji wzrósł ponad 3-krotnie i wynosi obecnie ponad 70%. Nadużywanie dominującej pozycji na rynku przez sieci supermarketów i wojny cenowe, skutkują wymuszaniem na dostawcach zaniżonych cen. Zmusza to małe firmy, które chcą się utrzymać na rynku, do drastycznego obniżania kosztów i marż. W rezultacie w perspektywie średnio i długoterminowej prowadzi to do wykluczenia niewielkich firm i producentów z rynku, naruszając swobodną konkurencję. Jednocześnie maleje udział rolników w cenach detalicznych żywności, co tylko częściowo można tłumaczyć rosnącym stopniem przetworzenia produktów żywnościowych. Obecnie udział ten zmalał do 18%, 50 lat temu było to 50%. Istotne jest również to, że wraz ze wzrostem stopnia koncentracji rynku, rośnie różnica pomiędzy cenami producenta, a cenami konsumenta. Wzrost cen tylko w jedną stronę. Dlaczego ze spadkiem cen produktów rolnych nie spadają ceny towarów żywnościowych na półkach. „Niewidzialna” ręka rynku w przypadku gospodarki żywnościowej okazuje się, że nie sprawdza się do końca. Bo jest jeszcze spekulacja. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpił do Premiera z wnioskiem o powołanie Zespołu Międzyresortowego do monitorowania cen i marż w łańcuchu żywnościowym, i podawania ich wysokości do publicznej wiadomości. Jak wygląda sprawa handlu poza UE Od pewnego czasu np. bardzo intensywnie zabiegamy o to, by rynki państw trzecich były jak najbardziej otwarte dla polskiej żywności. Mamy pełny dostęp do rynku unijnego oraz stosowne porozumienia handlowe z Rosją i Ukrainą. Mimo, że państwom tym kryzys wyjątkowo doskwiera, wciąż sprzedajemy tam sporo naszej żywności. Po ostatniej wizycie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w USA, pojawiła się także szansa na zawarcie podobnego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Zaistniała szansa, że polska zdrowa żywność ekologiczna znajdzie swoje stałe miejsce na bogatym rynku amerykańskim Zmiany w ubezpieczeniu społecznym rolników... Po objęciu stanowiska podsekretarza stanu w MRiRW odpowiadam w resorcie za sprawy ubezpieczeń emerytalno – rentowych rolników. Jestem członkiem międzyresortowego zespołu, powołanego przez Premiera przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zespół ten ma przedstawić propozycje rozwiązań systemowych. Trzeba pamiętać, że mamy dwa systemy ubezpieczeń . Jeden powszechny – ZUS i drugi rolniczy – KRUS. Chciałbym zasygnalizować, że obydwa systemy są dotowane przez państwo. Za 2008 r. do ZUS z Budżetu Państwa, dopłacono ok. 33 mld zł.. Natomiast do KRUS, dopłata zamknęła się w kwocie 13,6 mld zł.. Statystyczny Polak dopłaca do ZUS 871 zł i 390 zł do KRUS. Czy w związku z tym nie powinniśmy, jeśli już, rozmawiać o reformie obydwu systemów? Warto przypomnieć, że KRUS odziedziczył zobowiązania z czasów PRL-u. Do 1990 roku Skarb Państwa przejął od rolników ok. 350 tys. gospodarstw rolnych, o łącznej powierzchni 2,2 mln ha. Państwo zobowiązało się wówczas do wypłat świadczeń na tzw. dożywocie. Zobowiązania te, nadal są realizowane przez KRUS dla ok. 100 tys. osób. Średnia emerytura z ZUS wynosi 1653 zł, natomiast z KRUS - 734 zł. W tej chwili nie ma klimatu do reformy ubezpieczeń społecznych rolników, bo jest po prostu bieda na wsi. W 2008 roku dochody rolników były o 1,1 mld zł mniejsze, niż dopłata do KRUS. Wynika z tego, że za wyższymi składkami od razu pójdą komornicy, a chyba nie o to chodzi. W przyszłości należy wypracować taki model naliczania składki, aby była jak najbardziej sprawiedliwa. Trzeba reformować, ale mądrze, z rozwagą. Niech się na temat reformy nie wypowiadają Ci, którzy z rolnictwem nie mają nic wspólnego. Wspólna Polityka Rolna po 2013 roku ... Zadaniem Rządu RP jest zachowanie dotychczasowej struktury Wspólnej Polityki Rolnej, jej wszystkich 3 elementów obecnej polityki: systemu płatności bezpośrednich, wspólnej organizacji rynków, rozwoju obszarów wiejskich. Odejście od historycznych pułapów płatności (kopert), które na dzien dzisiejszy odzwierciedlają poziom produkcji rolnej sprzed wielu lat. Krótko ujmując, polski rolnik musi otrzymać taką samą wysokość dopłat jak rolnik z państw „starej” Unii, np. niemiecki czy francuski. Najważniejsze, aby były jednakowe warunki konkurencji. To jest nasze „być albo nie być”. Wspólna Polityka Rolna musi zostać uproszczona, aby była bardziej zrozumiała dla rolników i podatników. Powinna być ona polityką wzmacniającą spójność i solidarność w ramach Wspólnoty. Najpilniejsze sprawy, które zdaniem Pana Ministra wymagają rozwiązania. Generalnie – doprowadzić do zwiększenia parytetu dochodów rolnych. Z innych spraw uważam, że pilnego rozwiązania wymaga zwiększenie dostępności lekarzy weterynarii dla rolników, mówiąc krótko, trzeba opracować takie ustawowe rozwiązanie, aby np. na szczeblu powiatu po godzinach pracy i w wolne od pracy dni możliwy był dostęp do lekarza weterynarii. Organem koordynującym mógłby być zarząd powiatu. Takie rozwiązanie funkcjonuje odnośnie dyżurów aptek. Wystąpiliśmy jako resort do Ministra Pracy i Polityki Społecznej, aby polskie uregulowanie prawne umożliwiało rolnikowi korzystanie z Funduszu Pracy na utworzenie stanowiska pracy dla bezrobotnego z dotacją starosty (ok. 20.000 zł). Pilna jest również sprawa rozwiązania odszkodowań za niszczenie upraw rolnych przez zwierzęta łowne, ale nie tylko. Dzisiaj szkody wyrządzają bobry, kormorany, żurawie, wilki czy łabędzie. Sprawa rekompensat za poniesione straty leży w gestii Ministra Środowiska, ale sygnały docierają również do Ministra Rolnictwa. Są one często omawiane, podczas spotkań z rolnikami w terenie. Dziękuję Panu Ministrowi za rozmowę. Dziękuję. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|