|
13.11.2009. |
|
Pod takim hasłem jesienią 2004 roku rozpoczęliśmy naszą niekonwencjonalną akcję. Jako prawdziwie lokalna gazeta, żywo zainteresowana sprawami lokalnej społeczności staraliśmy się maksymalnie pomóc naszemu szpitalowi. Akcja miała na celu dopingowanie lokalnych polityków do działań na rzecz szpitala. Wtedy mogło to wyglądać tylko w jeden sposób – lokalny polityk z lewicy, centrum czy prawicy dostawał zadanie wyperswadowania swoim kolegom partyjnym z parlamentu aby za szpitalem glosowali. Udało się to w przypadku PSL, PiS, Samoobrony i LPR. Niestety ale SLD i PO wtedy zagłosowały przeciw.
Pułtuska Gazeta Powiatowa pisała w sprawie szpitala do Prezydent, Premiera, Ministrów Zdrowia, Finansów i Skarbu.
Rok później poszliśmy dalej i przed głosowaniami w parlamencie wysłaliśmy drogą elektroniczną 560 maili z prośbą o wsparcie szpitala do wszystkich posłów i senatorów. Kilkudziesięciu z nich nam odpowiedziało.
Pisma, jakie wysłaliśmy w 2004r. do najważniejszych osób w państwie.
Dziś kiedy szpital jest na ukończeniu staramy się jak najczęściej o nim pisać i pokazywać Państwu postępy prac. Już teraz jednak szykujemy się do relacji z jego otwarcia...
|
|
13.11.2009. |
|
Jak to było od początku
Już w latach pięćdziesiątych pojawiły się pierwsze projekty zakładające
wybudowanie szpitala w Pułtusku. Ówczesnym planistom wydawało się
niemożliwe, aby miasto tej wielkości miało swój obiekt szpitalny w
budynku z końca XIX wieku. Od słów i planów do czynów droga była
daleka. Dopiero w latach 80 – tych sprawa ruszyła z miejsca. Wtedy to
rozpoczęto budowę szpitala w Pułtusku. Zanim jednak wybudowano dwa
bloki mieszkalne i fragmenty infrastruktury, skończyła się komuna a
wraz z nią pieniądze na tego typu inwestycje. Jak wiele podobnych
inwestycji z braku środków finansowych budowa stanęła.
Na początku lat 90 – tych powołana została przez mieszkańców Pułtuska
Fundacja Budowy Szpitala. Niestety, kryzys gospodarczy sprawił, iż nie
było szans uzyskać jakichkolwiek środków na szpital. Plac budowy
zarastał więc chwastami aż do 1998 roku. Wówczas to wojewoda
ciechanowski, obecny poseł Henryk Kowalczyk, w ostatnich dniach swojego
urzędowania, przeznaczył z budżetu województwa 3 mln zł na budowę. Był
to krok pierwszy. Inwestycja nie była wprowadzona do budżetu państwa,
jako inwestycja wieloletnia. Ówczesny projekt zakładał budowę ogromnego
obiektu, wykraczającego daleko poza potrzeby miasta powiatowego. We
wrześniu 1998 roku na plac budowy wjechały koparki. Już jednak od 1
stycznia 1999 roku nie tylko Henryk Kowalczyk nie był wojewodą
ciechanowskim, ale w ogóle nie było województwa. Szpitale w miastach
powiatowych przeszły pod samorząd powiatowy. Tak też stało się z naszym
SP ZOZ – em.
Samorząd powiatu pułtuskiego nie kwapił się jednak z przejęciem
budowanego szpitala. Było tak dlatego, gdyż w wyniku umów podpisanych
przez wojewodę H. Kowalczyka trwały prace opiewające na miliony złotych
a powiat nie miał na ten cel nawet złotówki. Wojewoda mazowiecki nie
kwapił się także z przejęciem inwestycji po wojewodzie ciechanowskim.
Szpital na którym trwały prace stawał się niczyj...
|
|
Czytaj całość
|
|