|
18.01.2010. |
|
Z propagandą zawsze u nas było nienajlepiej, by nie powiedzieć - źle. 45 lat propagowaliśmy wyższość ludowej demokracji i gospodarki socjalistycznej nad ohydnym kapitalizmem i brutalnym imperializmem i co? Wyszły tanie lokomotywy, wczasy pracownicze, puste półki, kartki na buty i wódkę i totalny brak papieru do... |
|
Czytaj całość
|
|
18.01.2010. |
|
Uleciał już z głów pobąbelkowy szmerek? Odeszły wszelkie kace wynikłe z pomieszania zmrożonej wyborowej z ruskim „szampanem” o północy i rozchodniaczkiem szkockiej, który kończył sylwestrowy bal o czwartej nad ranem? Odespaliśmy balowe szaleństwo? A mięśnie bolące po szalonych tańcach z miejscowymi gwiazdami wróciły do stanu codziennego, czyli nieużywania? Jeśli tak, to pora najwyższa zastanowić się cośmy w tę „jedyną noc w roku” poprzyrzekali... |
|
Czytaj całość
|
|
18.01.2010. |
|
Nie trzeba sięgać do Mickiewicza, Słowackiego czy jeszcze głębiej w historię, by wiedzieć, że Polska jest krajem wybranym. Albo naznaczonym – jak kto woli. Przypomina nam o tym każdy niemal dzień. Bo tylko u nas mogło się zdarzyć, by pierwsze śniegi w roku spadły w... Światowym Dniu bez Przekleństw. A jak Polak ma nie kląć, kiedy pada śnieg... |
|
Czytaj całość
|
|
18.01.2010. |
|
Ileż to już razy człowiek się zarzekał... Że już nigdy nie weźmie do ust tego angielskiego świństwa o nazwie whisky, albo innego podobnego ginu, że odda do biblioteki wszystkie pożyczone książki, że nie będzie więcej pożądać samochodu bliźniego, że będzie przeprowadzał staruszki przez jezdnie, że będzie mył ręce przed jedzeniem itp. I co z tego? Nic. Nadal nie oddaję książek w terminie, staruszki omijam z daleka, bo są coraz bardziej podobne do mnie, whisky piję kilka razy w roku, gdy znajomi postawią. Tylko ręce zacząłem myć, jak przykazano, 20 sekund. Ale tylko dlatego, że postraszono mnie grypą. |
|
Czytaj całość
|
|
|
16.12.2009. |
|
Kiedyś głoszono, że światem rządzi złoto. Później miały to robić pieniądze. Bogaty człowiek, czy zasobne państwo miało większą siłę przekonywania i mogło dyktować biedniejszym swoje warunki. Kiedy miało się kolorowe paciorki można było stać się właścicielem sporych nawet kawałków Afryki i jej ciemnych mieszkańców. Następnie przyszedł czas dyktatu ideologicznego. Pewnym narodom wmówiono, że nowocześniej jest kiedy wszyscy mają po równo, a władza, podobno przez lud wybierana, wie lepiej, co lud ma czytać, oglądać i robić. Na szczęście były narodu, które pozostały w swym zacofaniu. W ich krajach ludzie musieli walczyć między sobą o tzw. byt, starać się być lepszym, mądrzejszym, no i jednak zasobniejszym od innych, co powodowało, że wymyślali przedmioty ułatwiające życie, zmniejszające pracochłonność, wygodniejsze w użyciu i mniej trwałe. Dzięki temu na świecie pojawiło wiele rzeczy niezbędnych i jeszcze więcej niepotrzebnych. |
|
Czytaj całość
|
|
|
16.12.2009. |
|
Moje pożycie rodzinne układa się bezproblemowo, ponieważ jestem stworzeniem wszystkożernym. Jadam marchewkę z groszkiem, kaszę manną na mleku, kartoflankę, pieczoną golonkę, chleb z delmą, szpinak z jajkiem, smażoną cukinię, brokuły i inne podejrzane warzywa. Konflikt kulinarny zaistniał w naszym domu tylko raz, gdy żona zamiast przygotować jakieś proste danie, jak na przykład wołowinę w sosie śliwkowym na płatkach dzikiej róży, postawiła na stole sushi. Nie wytrzymałem – prawdziwy Polak takich rzeczy do ust nie bierze. Ale nie ważne co jada się w naszym domu. Rzecz w tym, że pojawiły się w różnych mediach wiadomości dość szokujące. Szczególnie przed zbliżającymi się świętami, które przecież tradycyjnie są okazją do ogólnonarodowego obżarstwa. Pierwsza informacja głosi, że handlowcy wyliczyli, iż na święta Polacy wydadzą 20 miliardów złotych. Tak niewiele zapewne z powodu kryzysu. A połowa tej zawrotnej sumy pójdzie pewno na jedzenie. |
|
Czytaj całość
|
|
|
16.12.2009. |
|
W życie publiczne naszego kraju weszło na dobre pokolenie rodaków wychowane na Pomysłowym Dobromirze i mistrzu Adamie Słodowym. Pokolenie od maleńkości indoktrynowane i programowane na... odkrywcze myślenie. Pokolenie poszukiwaczy nowości, ciekawych, a tanich rozwiązań oraz materiałów zastępujących drogi i nieosiągalny „wsad dewizowy”. Do władzy doszli ci, którzy pacholęciem będąc, latali po ulicach z fajerkami, konstruowali hulajnogi z łożysk kulkowych i wiatraczki kuchenne ze szpulki i tekturki ze zużytego kolejowego biletu. I od razu potwierdziła się ludowa mądrość głosząca: czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość ... szokuje. |
|
Czytaj całość
|
|
|
24.11.2009. |
|
No to zostało nam tylko trzy lata. W grudniu 2012 roku świat ma
przestać istnieć, bo tak kiedyś podobno wymyślili Majowie. Tak głoszą
współcześni „prorocy”, nie biorąc jednak pod uwagę tego, że Majom
wierzyć nie można. Pomylili się o sześć wieków, ich świat przestał
bowiem istnieć w XIV wieku.
Ale ponieważ człowiek jest tak skonstruowany, że bardzo lubi bać się –
najpierw rodziców, potem księdza, a w końcu żony i utraty pracy - na
straszeniu można zarobić ogromne pieniądze. Wiedzą o tym doskonale
cwani amerykańscy filmowcy, co kilka miesięcy epatujący widzów
komputerowymi wizjami kosmicznej katastrofy. A to uderzy w ziemię
asteroida, a to przyjdzie globalne zlodowacenie, a to zaleje nas potop,
lub jakiś wariat doprowadzi do tak wielkiego wybuchu nuklearnego, że
nic ze świata nie zostanie. Poza tym palantem oczywiście, bo przecież
ktoś musi iść do kasy...
|
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 18 z 63 |